3 dni z Huawei Mate S.

Podczas targów IFA w Berlinie Huawei ogłosił wreszcie swój najnowszy, ponadgabarytowy okręt flagowy, Mate S i ten recenzent miał szczęście, że pożyczył nowe urządzenie przez krótki okres testowy. Jednak ze względu na zwięzłość tego okresu pełna analiza analityczna nie wchodziła w rachubę, więc zamiast tego skorzystałem z okazji, by spróbować bardziej pogłębionej praktycznej, mini-recenzji, jeśli chcesz.

Projekt

Przede wszystkim Huawei naprawdę przesuwa aspekt projektowy tego nowego urządzenia. Duża część wydarzenia prasowego została poświęcona szczegółowemu opisaniu poziomu staranności, w szczególności podkreślając wyróżniające się cechy, takie jak ścięte diamentem ścięte krawędzie i zakrzywione plecy. Ostatnie flagowce chińskiego producenta zostały ogólnie dobrze ocenione, jeśli chodzi o ich fizyczny wygląd, i na szczęście Mate S kontynuuje ten trend dzięki stalowej obudowie unibody, smukłemu profilowi ​​i starannie wywierconym prostokątnym otworom głośnika. Z przodu słuchawki znajduje się szkło Gorilla Glass 4 „2, 5D”, które zwęża się w kierunku korpusu na każdym rogu, tworząc mikrokosmos efektu widocznego na najnowszym Samsungu S6 Edge / +. Ta praktyka zaczyna być bardzo popularna na chińskim rynku telefonicznym, ponieważ wygląda atrakcyjnie, ale łatwo zrozumieć, dlaczego została tak powszechnie przyjęta, ponieważ czuje się szczególnie dobrze podczas użytkowania. Biorąc pod uwagę ilość przeciągania od lewej strony, którą zachęca system operacyjny Android, wielokrotnie docenia się dotykowość tego projektu, ale dzięki jego subtelności efekt nie jest tak rozpraszający, jak w przypadku całkowicie zakrzywionych wyświetlaczy.

Ogólna jakość wykonania smartfona jest doskonała. Nie ma żadnych luk ani anomalii budowy, nawet w tym przedpremierowym modelu obiektyw aparatu jest wyśrodkowany w module (nie zawsze tak jest), a krawędzie są precyzyjne, ale nie ostre. Całe opakowanie jest również zaskakująco lekkie przy wadze 156 g, co może być szokiem przy podnoszeniu, ale w pewien sposób ułatwia obsługę, biorąc pod uwagę jego rozmiar. Nie pomoże to jednak, gdy telefon zostanie upuszczony; metalowa obudowa plateruje oczywiście tyle samo, co konkurencja (to znaczy bardzo łatwo ), więc skrzynia jest absolutnie zalecana. Dzięki urządzeniu tego rozmiaru szczegóły, takie jak niewielka głębokość i waga Mate S, znacznie ułatwiają użytkownikowi odczuwanie bólu, a ponieważ wielu entuzjastów smartfonów jest teraz przyzwyczajonych do wyświetlania 5-6,, przeciętny konsument jest wciąż nieufnie kupuję coś tak niewygodnego.

W rzeczywistości jedynym rozczarowaniem są wprowadzające w błąd ramki, kolejny trend w najnowszych smartfonach. Po wyłączeniu Mate S opisuje wygląd od krawędzi do krawędzi, który wygląda wspaniale, z najmniejszą nutą metalu po obu stronach zakrzywionego szkła, ale w użyciu staje się natychmiast jasne, że pozostaje czarny pasek, który otacza ekran i szkodzi z doświadczenia. Jest to więcej niż trochę frustrujące, może nie początkowo, ale z czasem różnica między estetyką podczas włączania i wyłączania ekranu staje się coraz bardziej zauważalna.

Ogólnie rzecz biorąc, urządzenie wygląda jak skrzyżowanie Galaxy Note 5, iPhone'a 6+ i HTC One m7, przejmując wpływ na określone obszary z każdego z nich, co oznacza, że ​​przy trzymaniu pod różnymi kątami można pomylić je z którymkolwiek z powyższych. Oczywiście telefon dzieli ten język projektowania ze swoimi poprzednikami oraz z ogromną gamą pochodnych chińskich telefonów, które są dziś dostępne. Nacisk został skierowany na plastikowe linie z tyłu, które pozwalają na funkcjonowanie anten, które zostały specjalnie porównane z iPhonem 6, aby wykazać, że wyniki Huawei są cieńsze i mniej oczywiste, a dodatkową zaletą jest to, że ich kolor pasuje do każdej wersji urządzenia, które ozdabiają. Mówiąc o tym, Mate S będzie dostępny w czterech opcjach, które, oprócz marketingu, mówią o złotym, srebrnym, szarym i różowym.

Zastosowanie palców

W tylnej części słuchawki znajduje się skaner linii papilarnych, który dość dobrze się wtapia, ale ostatecznie wygląda dość gładko. Wygląda to na nieco zawiązane i biorąc pod uwagę, że Huawei ma historię umieszczania czujników w tym samym miejscu, można mieć nadzieję, że do tej pory pomyśleli o bardziej atrakcyjnym projekcie. Samo tylne położenie, na którym początkowo nie byłem pod wrażeniem, ponieważ eliminuje możliwość odblokowania urządzenia, gdy jest ono odkryte na płaskiej powierzchni (na przykład na biurku), gdzie pozycja skanera zamontowanego z przodu zawsze odpowiada stronie operacyjnej. Z drugiej strony, podczas mojego używania Mate SI stało się bardzo wygodne z wyjęciem telefonu z kieszeni i odblokowaniem ekranu i przygotowaniem go do użycia, ze względu na naturalną pozycję mojego palca wskazującego nad czytnikiem linii papilarnych. Ten niewielki dotyk znacznie zmienił zdanie i dodał, że niezbędny zapasowy kod PIN można szybko wprowadzić i że klawiatura nie wymaga dodatkowych stuknięć, aby wywołać lub odrzucić, jestem gotów wybaczyć Huawei.

Inne zalety to szybkość i niezawodność samego skanera linii papilarnych. Nie miałem większych problemów z rejestrowaniem różnych wydruków i zakładając, że jesteś przyzwyczajony do dość dokładnego umieszczania środka zapisanych palców na czujniku, miałem minimalne wskaźniki awaryjności podczas używania. Czytnik może pracować w zakresie 360 ​​stopni, więc wydruki są szybko przyjmowane bez zbytniego zastanowienia użytkownika. Tak naprawdę, jedyny raz, kiedy nie byłem w stanie szybko odblokować telefonu, był ten, kiedy próbowałem użyć boków lub końcówki cyfr, a to jest problem również z implementacjami innych producentów.

Huawei wykroczył jednak poza proste blokowanie telefonu lub aplikacji dzięki technologii „Fingerprint Sense 2.0”. Oprócz wyższych wskaźników sukcesu w trudnych sytuacjach, takich jak pot zmętnienia czujnika, znaleźli szereg unikalnych aplikacji dla czytnika, które uważałem za naprawdę przydatne. Ignorują one biometryczny aspekt technologii i używają jej zamiast tego jako zamontowanego z tyłu panelu dotykowego w niektórych sytuacjach, umożliwiając dotknięcie lub przesunięcie palcem po kwadracie i uwolnienie drugiej ręki. Przykłady obejmują szybkie przesunięcie w dół, aby rozwinąć cień powiadomienia i odwrotnie (ogromna zaleta w przypadku dużego telefonu wielkości phablet), przesuwanie między zdjęciami w galerii i stukanie palcem, aby odebrać połączenie lub zrobić selfie. Gdy już przyzwyczaisz się do tych gestów i zaczniesz naturalnie włączać je do swojego zastosowania, mogą zaoszczędzić wiele czasu i pomóc uniknąć dość dużej ilości ćwiczeń gimnastycznych. Ta funkcjonalność przypomina mi trochę ulepszenia oprogramowania, które robi Motorola, gdzie drobne zalety w inteligentnych miejscach przynoszą korzyść użytkownikowi każdego dnia i z czasem przyćmiewają czasem efektowne funkcje, które zwykle stanowią podstawę nowoczesnego różnicowania systemu operacyjnego.

Force Touch

Jedną rzeczą, którą większość czytelników już wie, jest to, że prawdopodobnie najbardziej znaną funkcją Mate S jest coś, co nazywa się Force Touch . Jak można przewidzieć, jest to po prostu próba zmierzenia siły, która jest używana do dotknięcia ekranu, i zapewnia dosłownie dodatkowy wymiar możliwej interakcji z wyświetlanym obrazem. Firma Apple wprowadziła wariant tej funkcji w swoim zegarku Apple Watch i podobno wprowadziła podobną funkcjonalność do swojego nadchodzącego iPhone'a 6S i 6S +, ale aby uzyskać pełne wprowadzenie i wyjaśnienie Force Touch i jego możliwych aplikacji, zapoznaj się z tym artykułem .

Niestety wydaje się, że najbardziej wyczekiwana, najbardziej przereklamowana funkcja Huawei mogłaby z łatwością być najbardziej okaleczającym upadkiem. Na konferencji prasowej Force Touch poświęciło więcej czasu na pochwalenie się swoim potencjałem i tym, jak „innowacyjny” był jego początek niż jakikolwiek inny aspekt urządzenia, a jednak, tak jak szczegółowe były ceny i opcje przechowywania, mała gwiazdka obiecała zniszczyć wszystko. Krótkie zdanie doprowadziło do poinformowania głodnych dziennikarzy, że Force Touch będzie dostępny tylko w wersji „premium” z 128 GB pamięci. Nie ma potwierdzonej daty premiery w momencie pisania tego modelu, ale kiedy wreszcie się pojawi, możesz się założyć, że jego obfitość pamięci pomoże podnieść ceny na dach. Należy również zauważyć, że chociaż Huawei ma zasoby i siłę finansową, aby wypuścić Mate S na wielu rynkach, nazwa marki jest nadal stosunkowo nieznana na całym świecie, co oznacza, że ​​większość przewoźników nie ma zachęty do oferowania urządzenia na podstawie umowy, i że w większości przypadków konsumenci będą musieli kupić go od razu po pełnej cenie.

Po drugie, zestaw funkcji jest w tym momencie nieco ograniczony, tak że Huawei dostarczył sposób na przesłanie sugestii dotyczących dalszego wykorzystania technologii podczas samej konferencji. To po prostu sprawiało wrażenie, że technologia została wdrożona na rynek, próbując być pierwszą (czytaj: przed Apple) obnosić się z nią, przy minimalnym czasie R&D na znalezienie praktycznych zastosowań. To, czego nie zrobiła chińska firma, to udostępnienie interfejsu API dla Force Touch, co oznacza, że ​​programiści nie mogą eksperymentować z nim, aby znaleźć lepsze zastosowania niż dotychczas. To, dodane do wysokiej ceny i niejasna dostępność, zapewnia, że ​​prawie nie ma zachęty do opracowywania pomysłów na to urządzenie, a zatem ma niewielkie szanse na znaczącą ewolucję Force Touch w nadchodzących miesiącach. Nawet modele udostępnione testerom i dziennikarzom na IFA nie miały takiej możliwości, dlatego jedynym możliwym eksperymentem były modele na stałe przymocowane.

Do tej pory Huawei wdrożył cztery główne zastosowania Force Touch. Po pierwsze, możliwe jest teraz dostosowanie powiększania obrazu w galerii, a jak pokazano na zdjęciu po lewej stronie, mocne naciśnięcie na ekran wyświetla powiększone kółko, które powiększa lub zmniejsza w zależności od wywieranego nacisku. Jest to trochę trudne do kontrolowania w praktyce, ale na szczęście niektóre opcje kalibracji są dostępne w menu Ustawienia, które pozwalają na nieco większą dokładność. Ogólnie rzecz biorąc, jest to dziwaczne i poza wartością nowości, staram się wyobrazić sobie, że używam go zamiast już prostego gestu szczypania, aby powiększyć. Podczas przeglądania wielu zdjęć w galerii możesz także wymusić dotyk, aby wyświetlić większy podgląd danego zdjęcia bez wypełniania całego ekranu, co jest o wiele bardziej praktyczne. Istnieje „Magic Touch”, który pozwala mocno naciskać na ramki w każdym rogu wyświetlacza i przypisać aplikację do uruchomienia, gdy to zrobisz, a także podobną możliwość korzystania z klawiszy nawigacyjnych w trybie pełnoekranowym za pomocą siły poniżej, gdzie powinny być.

Wreszcie Huawei twierdzi, że faktycznie można ważyć lekkie obiekty, umieszczając je na ekranie, ale nie było to możliwe do przetestowania, więc nie można ustalić jego dokładności (a zatem i przydatności). Brzmią one jak lepsze opcje Force Touch, ale tak naprawdę tylko czas pokaże, czy naprawdę się przydadzą, a ten recenzent obawia się, że może upłynąć kilka prób od producentów OEM, aby w pełni wykorzystać tę technologię.

Wydajność i specyfikacje

Patrząc do wnętrza Mate S, znajdziesz kilka dobrze zaokrąglonych specyfikacji, które umieszczają smartfon gdzieś w przedziale od średniej do wysokiej klasy na dzisiejszym rynku. Wyświetlacz AMOLED o przekątnej 5, 5 is jest jasny i żywy, a kolory zapewniają świetny kontrast bez sztucznego nadmiernego nasycenia. W tym celu Huawei zawarł suwak zimnej / ciepłej temperatury kolorów w ustawieniach wyświetlacza dla tych, którzy chcą jeszcze bardziej majstrować przy wadze, ale znalazłem wartość domyślną, aby prezentować więcej niż akceptowalne wyniki. Zdjęcia i tekst zachowują dobrą wyrazistość w rozdzielczości 1080p pomimo swojego rozmiaru, a nawet w porównaniu z wyświetlaczem 2k w LG G4 różnice w szczegółach były dość minimalne. To zawsze będzie nieco opóźnione przez tę niekonkurencyjną gęstość pikseli wynoszącą 401ppi, szczególnie dla tych, którzy chcą korzystać z aplikacji VR, takich jak Google Cardboard, w których przydałyby się dodatkowe piksele, ale dla większości użytkowników i scenariuszy Mate S zapewnia bardzo przyjemne wrażenia wizualne.

Ten monitor napędza własny procesor HiSilicon Kirin 935 Huawei z 8 rdzeniami ARM Cortex A53, 4 zorientowanymi na wydajność i taktowanymi 2, 2 GHz i 4 rdzeniami małej mocy 1, 5 GHz, wszystkie działające w popularnej architekturze big.LITTLE. Ten 64-bitowy procesor SOC jest również wyposażony w procesor graficzny Mali-T628 MP4, prędkości pamięci LPDDR3 i kat. 6 LTE. Ta konfiguracja jest praktycznie identyczna z Kirinem 930 znalezionym w Huawei P8, zachowując (stosunkowo) duży proces produkcji 28 nm, ale zwiększając wydajność rdzeni o 0, 2 GHz. To zdecydowanie sprawny pakiet przetwarzający, który sprawił mi kilka problemów podczas codziennego użytkowania. Nie korzystałem jeszcze z żadnego smartfona, który byłby całkowicie pozbawiony spowolnienia, opóźnień lub sporadycznego zacinania się w punktach, ale Huawei wciąż nie jest całkiem na poziomie najnowszych telefonów z wyższej półki. Poniżej możesz zobaczyć wyniki uruchamiania urządzenia za pomocą wielu popularnych aplikacji do testów porównawczych, a zobaczysz, że ma on tendencję do spadania między Snapdragonem 801 a terytorium Exynos 7420, chociaż różni się bardzo w zależności od używanej aplikacji.

W przypadku Antutu wyniki wcale nie były złe, a wynik ~ 53 tys. Postawił Mate S na tym samym boisku, co HTC One m9, ale wyprzedził najnowsze telefony Samsunga. Po wielokrotnych testach mogę potwierdzić, że dochodzi do dławienia, ponieważ wyniki stopniowo zanikają, ale różnica jest raczej niewielka i dlatego całkowicie oczekiwana, a dzięki osobistemu doświadczeniu smartfon nie jest cieplejszy w użyciu niż jakikolwiek inny wydajny procesor . W Geekbench wyniki są mieszane, co pokazuje wyraźną różnicę między zdolnością pojedynczego i wielozadaniowego zestawu układów ośmiordzeniowego, gdzie wynik dla wielu rdzeni wynoszący 3970 jest nieco niższy od Exynos 7420, ale niski wynik dla jednego rdzenia 960 stawia go na równi z Moto X 2014 i OnePlus One. W przypadku PCMark Mate S ponownie nie spełnia ostatnich flagowych projektów Samunga, ale przewyższa wiele tegorocznych telefonów z Snapdragonem 810 lub mniejszym Qualcomm, ale w GFXBench widać, że GPU wydaje się zawieść smartfona Huawei, z na przykład T628 jest wyraźnie mniejszym chipem niż T760 zastosowany w S6. Renderując w rozdzielczości 1080p, Mate S zarządza wartościami FPS porównywalnymi z S6 przy 2160p, a kiedy zaczynają się testy poza ekranem, chiński telefon zaczyna pozostawać daleko w tyle.

W rzeczywistości ma to oczywiście znaczenie tylko w ciągłej grze o największych atutach, która wydaje się przenikać rynek smartfonów, gdzie w codziennym życiu można zauważyć znacznie mniejszą moc wewnętrzną każdego telefonu komórkowego. W rzeczywistości nie przypuszczałbym, że SOC spada do poziomów S801 w niektórych momentach, dopóki nie zacząłem testować, ponieważ wydajność poza tymi testami jest ogólnie bardzo dobra. Później przejdziemy do skórki EMUI Huawei, ale jest więcej niż możliwe, że małe jąkanie, które zobaczyłem podczas użytkowania, wynikało z dość ciężkiej wersji interfejsu użytkownika Androida, który można łatwo wyprasować przed lub po globalnym wydaniu. Plusem jest to, że 3 GB pamięci RAM zapewnia, że ​​aplikacje na ogół nie są usuwane z pamięci, co sprawia, że ​​wielozadaniowość jest o wiele łatwiejsza niż na niektórych smartfonach (patrzę na ciebie, Touchwiz).

Żywotność sprzętu i baterii

Warto również wspomnieć o kilku ciekawych uwagach na temat sprzętu Mate S i chociaż żadna z nich nie jest przełomowa, są one doceniane. Po pierwsze, urządzenie przeszło procedurę nanopowłokową, dzięki czemu jest wodoodporne i doskonale słyszy. Oczywiście nie domaga się certyfikacji IP, ale nawet pobieżna ochrona przed żywiołami może być bardzo przydatna; Korzystałem z telefonu w berlińskim deszczu bez żadnych problemów podczas i po prysznicu. Mimo to Huawei zawarł również 3 mikrofony, które służą zarówno do cyfrowej eliminacji szumów podczas połączeń, ale mogą być również używane do automatycznego lub ręcznego „kierunkowego odsłuchu” w przypadku połączeń konferencyjnych. Dostępne jest szybkie ładowanie, a dołączony adapter ma moc znamionową 2 A / 5 V, chociaż ładowanie bezprzewodowe nie jest dostępne. Oprócz zwykłego zestawu opcji łączności, takich jak Bluetooth 4.0 i NFC, Wi-Fi jest obecny, ale brakuje mu kanału 5 GHz, co dla niektórych jest oczywistym problemem. Co ciekawe, Mate S jest w standardzie podwójną kartą SIM, umożliwiając jednocześnie obsługę jednej karty SIM 4G i jednej karty SIM 2G, lub zamiast tego opcję użycia jednego z gniazd SIM dla karty Micro SD, obsługującej do 128 GB pamięci rozszerzalnej. Wreszcie, twierdzono, że „podwójne głośniki” na dole słuchawki, ale chociaż wiercone otwory były obecne w moim modelu, dźwięk był odtwarzany tylko z jednej strony, więc dostępne jest tylko głośniki monofoniczne. Jakość tego głośnika jest również średnia, rozpada się na zniekształcenie i traci cały dolny koniec, gdy głośność jest zwiększana o około 80%.

Huawei umieścił schodkową baterię w korpusie Mate S, aby dopasować krzywiznę z tyłu urządzenia. Na początku zabrzmiało to obiecująco, ale wkrótce stało się jasne, że nawet przy tej dostosowanej do indywidualnych potrzeb adaptacji pojemność wynosi tylko 2700 mAh, co jest niepokojące, biorąc pod uwagę rozmiar ekranu. Jest to prawie na pewno spowodowane tym, że projektanci kładą nacisk na golenie milimetrów z głębi telefonu, co częściowo dlatego jest tak przyjemne w użyciu, ale większość użytkowników prawdopodobnie doceniłaby dodatkowy sok, nawet jeśli oznaczałby poświęcenie niewiele dodana waga. Ponieważ, niestety, żywotność baterii nie jest tutaj silnym elementem; Mate S przetrwa cały dzień, jeśli go nie wykorzystasz, ale nie dłużej. To tak, jakby to był cały czas cel, utrzymując długość życia skróconą do około 2-3 godzin SOT w imię tego smukłego profilu. Ponownie, tutaj można winić także oprogramowanie i niektóre opcje oszczędzania baterii, ale nic nie zmieni faktu, że takie elementy, jak radia LTE i sprzęt GPS wysysają baterię, gdy są używane, niezależnie od optymalizacji.

Oprogramowanie

Interfejs Emotion (EMUI) jest typowy dla większości chińskich producentów piszących warstwy oprogramowania, ponieważ powoduje estetyczne połączenie Lollipop i iOS. Jest to szczególnie widoczne w aplikacjach Aparat i Launcher, w których podjęto prawdziwy wysiłek, aby oszukać obserwatorów, aby myśleli, że używasz telefonu Apple. Nic dziwnego, ponieważ w Chinach są one uważane za przedmioty luksusowe, a to samo widać w skórkach od Xiaomi i Meizu. Natychmiast oczywisty jest brak szuflady aplikacji; Huawei ogranicza Cię do utrzymywania aplikacji w folderach na wielu ekranach głównych. Jedna szczególna uwaga dla tych, którzy nie znoszą programów typu bloatware - na telefonie znajduje się znaczna liczba wstępnie zainstalowanych aplikacji, z których wiele jest duplikatami ofert Google, które uznałem za szczególnie denerwujące, ale na szczęście większość można je odinstalować bez rootowania. W przeważającej części EMUI jest ładny i działa dobrze, ale dwoistość projektu oznacza, że ​​często mogą występować gwałtowne przejścia między płaskimi jasnymi ikonami w stylu Androida na niektórych ekranach, a stylem iOS czarno-białe-białe-niewyraźne- wybory w tle u innych, co nieco psuje doświadczenie. Dołączony jest jednak sklep z motywami, z kilkoma podstawowymi opcjami na początek, ale oprócz ulepszeń tła i ikon niewiele więcej jest w ofercie. Ogólnie rzecz biorąc, interfejs powinien być znany wszystkim, którzy korzystali z dość niedawnej wersji Androida (szczególnie czegoś takiego jak MIUI), dlatego zamieściliśmy poniżej zrzuty ekranu, aby pomóc Ci poznać system operacyjny.

Kilka funkcji oprogramowania jest również standardem, chociaż ich użyteczność jest zróżnicowana, a czasem wątpliwa. Obsługa wielu okien jest dostępna, ale aplikacje, które z nią działają, są ograniczone do kilku opcji giełdowych, takich jak Kalendarz i E-mail. Menu o nazwie „Aplikacje chronione” pozwala zdecydować, które aplikacje chcesz zezwalać na uruchamianie po wyłączeniu ekranu, natomiast „Aplikacje sieciowe” decydują, czy aplikacje mogą korzystać z danych mobilnych czy Wi-Fi - przydatne narzędzie. Istnieje wiele innych drobnych dodatków, ponownie wyszczególnionych na tych zrzutach ekranu, ale główną cechą, o której warto tutaj dyskutować, jest zastrzeżony Huawei „Knuckle Sense 2.0”.

Jeśli nie zgadłeś, Knuckle Sense był dostępny w poprzednich flagowcach producenta i powraca w Mate S z dodatkowymi funkcjami. Zasadniczo urządzenie rozpoznaje, kiedy używasz kłykcia zamiast palca do rysowania lub stukania w wyświetlacz, co pozwala na jeszcze jedną kontrolę. Możesz przycinać zdjęcia z ręki, rysować wokół obiektu, nie ograniczając się do zwykłego kwadratowego szablonu, a także możesz robić długie zrzuty ekranu z Samsunga, gdzie zszywa się wiele ekranów, aby uzyskać wydłużony portret list itp. Możesz także rysować kształty na wyświetlaczu, aby uruchamiać niektóre aplikacje, takie jak „M” dla muzyki lub „C” dla aparatu (można je dostosować), a to pożytecznie działa nawet przy wyłączonym ekranie, dołączając do popularnego dwukrotnego stuknięcia obudzić gest. Wreszcie dwukrotne pukanie może uruchomić lub zatrzymać film podczas korzystania z aplikacji aparatu, chociaż nigdy nie widziałem takiego zastosowania. Ale kiedy jesteśmy na ten temat ...

Aparat fotograficzny

Ostatnie P8 Huawei pojawiło się w wielu porównaniach jakości aparatu z najlepszymi strzelankami z 2015 roku, i słusznie, ponieważ stworzyło wyniki rywalizacji, więc zrozumiałem, że jestem ciekawy, jakie ulepszenia można wprowadzić. Mate S jest wyposażony w 4-kolorowy czujnik RGBW 13MP f / 2.0, który ma poprawić jego zdolność do przechwytywania światła w trudnych sytuacjach, a także dwutonową lampę błyskową LED. OIS jest również dołączony do tylnej kamery, wraz z soczewką ze szkła szafirowego, aby upewnić się, że nie gromadzą się zadrapania, co moim zdaniem powinien być kopiowany przez więcej producentów. Dostępny jest tryb pro, aby w pełni wykorzystać ten sprzęt, pozwalając na zmianę wartości w czasie rzeczywistym dla ISO, czasu otwarcia migawki, pomiaru i więcej. Oczywiście firma LG utorowała sobie drogę, ale nie można przecenić przewagi polegającej na kontrolowaniu czasu otwarcia migawki w celu uzyskania znacznie lepszych zdjęć w nocy lub po prostu zachęceniu do sprytnych efektów.

Oprócz zwykłych trybów oprogramowania, takich jak panorama, upływ czasu i najlepsze zdjęcie, Huawei umieścił szczególny czas w dwóch trybach, na które chciałbym zwrócić uwagę. Po pierwsze tryb LightPainting, który wykorzystuje dodatkowe sterowanie migawką do automatycznego tworzenia długich ekspozycji i rejestrowania śladów świetlnych do pisania w powietrzu lub tylnych świateł samochodów podczas nocnych ujęć w mieście. Posiada cztery tryby kontroli ekspozycji, ale biorąc pod uwagę, że użytkownik kontroluje długość zdjęć, różnica jest dość minimalna. Ogólnie tryb działa dobrze i zachęca do kreatywności, a poniżej możesz zobaczyć mój najlepszy amatorski wynik.

pro-cam

Po drugie, istnieje coś o nazwie Automatyczne wyrównanie prostokątne, które próbuje rozpoznać dokument lub zrzut ekranu wyśrodkowany, a następnie przetworzyć powstały trapez w prostokąt, który wygląda tak, jakby został pobrany bezpośrednio z przodu. Wyglądało to imponująco, kiedy opisano na scenie, i mogę powiedzieć, że moje własne wyniki są zaskakująco dobre. Patrząc na poniższe obrazy, jasne jest, że trwające przetwarzanie jest dość wyrafinowane i tylko po powiększeniu po przeciwnej stronie obiektu możesz zacząć zauważać, że artefakty zmieniają rozmiar. W przypadku spotkań w sali konferencyjnej, prezentacji lub po prostu szybkiego robienia zdjęć w pracy może to być doskonała funkcja, dobrze zaimplementowana.

Oryginał

Automatyczne wyrównanie

Zdjęcia wykonane w trybie automatycznym z tylnego aparatu Mate S są zwykle wiarygodne. Czujnik jest wyraźnie całkiem zdolny, ale to oprogramowanie uzupełnia pakiet, jeśli chodzi o przetwarzanie nieprzetworzonych obrazów. Nasycenie i wygładzanie obrazu może być nieco agresywne, ale ogólnie oznacza to, że zdjęcia tworzone przez ten smartfon wyglądają przyjemnie, jeśli nie całkowicie dokładnie, szczególnie w scenariuszach z dużym oświetleniem. Balans bieli jest również obsługiwany dobrze, a urządzenie często szybko znajduje poziom zbliżony do rzeczywistości. Przysłona f2.0 wpuszcza dość dużo światła i daje szansę na niezłą głębię ostrości, ale nie wystarcza w przypadku bardziej szeroko otwartych modeli, takich jak LG G4, szczególnie w scenariuszach przy słabym świetle, w których niestety Mate S bardzo szybko zaczyna walczyć i produkuje głośne, rozmyte zdjęcia, pomimo OIS. Detale są w większości akceptowalne, a obrazy zaczynają się rozpadać dopiero po powiększeniu, chociaż w porównaniu z wyższą ofertą megapikseli od LG i Samsunga, Huawei traci wyraźny margines. W większości wybrałem tryb automatyczny, aby uzyskać dobre wyczucie prawdopodobnego użycia większości konsumentów w trybie wyceluj i strzelaj, ale bądź pewien, że majsterkowanie w trybie profesjonalnym może dawać imponujące zdjęcia. Patrząc na poniższe galerie, należy zauważyć, że większość berlińskiej pogody była na pochmurne, półoświetlone dni i że pomimo wyblakłego wyglądu niektórych ujęć, wyświetlany kolor jest dość dokładny.

pro-cam

Z przodu znajduje się snapper 8 MP z dedykowaną przednią lampą błyskową, którego oświetlenie można kontrolować z poziomu aplikacji aparatu. Jest to wyjątkowe, o ile mi wiadomo, i jest naprawdę przydatne, pozwalając rozjaśnić ciemne selfie bez wymuszania nadmiernej ekspozycji lub oślepiania siebie. Utworzone zdjęcia są na równi z większością innych smartfonów, ze stosunkowo wysoką rozdzielczością pozwalającą na więcej szczegółów w ciągu dnia, ale więcej szumów w nocy, ale zauważyłem, że oprogramowanie czasami ma problemy z zarządzaniem ekspozycją, gdzie może wybrać niewłaściwy wartość i całkowicie zdmuchnąć kilka strzałów z rzędu.

Przednia lampa błyskowa wyłączona

Przednia lampa błyskowa włączona

Mate S jest jednak mniej pewny, jeśli chodzi o wideo, ponieważ materiał 1080p z tylnej kamery wygląda zdecydowanie średnio na moje oczy. Kolory tracą intensywność, a szczegóły są słabe, tworząc ogólnie słabe obrazy, z podobnymi efektami z przedniego aparatu. System OIS wykonuje jednak przyzwoitą pracę, wygładzając wibracje i drgania, a nawet można go wyłączyć, aby porównać wyniki, których praktyczność obecnie mi umyka. Ponadto śledzenie ekspozycji i ostrości można dość szybko dostosować, co oznacza, że ​​użycie Mate S do przechwytywania ruchomych celów lub ruchu jest w rzeczywistości dość łatwe, nawet jeśli wyniki wydają się nieco słabe.

Zakończyć

Huawei Mate S będzie dostępny w przedsprzedaży 15 września w 32 krajach, a ceny zaczynają się od 649 EUR (725 USD) dla modelu 32 GB i wzrastają do 699 EUR (780 USD) dla 64 GB. To stawia go mocno na flagowym terytorium, a biorąc pod uwagę, że specyfikacje są nieco mniejsze od konkurencji po zdjęciu dzwonka i gwizdków, ta cena może być pomyłką. Nie ma wątpliwości, że ten telefon jest dobrze zbudowanym zestawem, który działa znakomicie, ale gdy wiele śmiesznych dodatków zostanie zmniejszonych przez użycie do mniejszego zestawu funkcji, możesz chcieć więcej, szczególnie w dziale baterii.

Z drugiej strony, podobało mi się mój czas spędzony z urządzeniem i stwierdziłem, że po jego zakończeniu przegapiłem kilka jego funkcji. Fizyczny projekt ma długą drogę do zapamiętania przez użytkownika, a kamera, choć znowu nie na poziomie flagowym, dawała spójne wyniki, które mogą zaimponować, gdy ogląda się ją na pełnowymiarowym monitorze. Ogólnie rzecz biorąc, Mate S to mieszany worek, ale z pewnością zasługuje na uwagę w środkowej i górnej części rynku, a tym bardziej, gdy model Force Touch wreszcie się pojawi. Należy zauważyć, że smartfon powinien stać się o wiele bardziej kuszący, gdy cena zacznie spadać w przyszłym roku, szczególnie jeśli zrobi to tak agresywnie z powodu braku przyczepności, co może zmienić ten pęknięty okręt flagowy w atrakcyjną opcję dla wymagających konsumentów .

Co sądzisz o Huawei Mate S i Force Touch?

Daj nam znać w komentarzach !!